Sala anatomii odzyska dawny blask

Autor Adam Zadrzywilski



Był 18 października 1898 roku. Prasa w Breslau relacjonowała wyjątkowe wydarzenie na Marxstraße. Każdy, kto się w śląskiej metropolii liczył, przybył do „Teatru Anatomii”. Tu odbywało się tego dnia znaczące wydarzenie – otwarcie nowej siedziby Instytutu Anatomii Uniwersytetu Fryderyka Wilhelma. Przez ćwierć wieku dyrektor tego Instytutu Carl Hasse zabiegał o nową siedzibę. Na jej wybudowanie państwo pruskie wyłożyło pół miliona marek. Według słów dyrektora Hasse, w Breslau powstał najlepszy ze wszystkich ówczesnych instytutów anatomii. Niedawno Collegium Anatomicum zostało poddane rewitalizacji. Budynek po ponad 100 latach istnienia odzyskał dawny blask. Obecnie przyszła pora na jego wnętrze, konkretnie na salę wykładową, którą zna każdy student wrocławskiej medycyny.
– Pomysł remontu sali wykładowej wziął się z kilku powodów – mówi gospodarz obiektu, kierownik Katedry Morfologii i Embriologii Człowieka prof. Piotr Dzięgiel. – Po pierwsze, sala, tak jak i cały budynek Collegium Anatomicum, nie tak dawno obchodziła swoje 120-lecie. Dokładnie 18 października 1898 roku budynek Collegium Anatomicum został uroczyście otwarty i przekazany do użytku w celu kształcenia studentów w zakresie medycyny. Po drugie, chyba najistotniejszy powód podjęcia takiej decyzji, to coraz gorszy stan naszej sali wykładowej. Chodzi tu o ławki, podłogę, ściany, wentylację, oświetlenie, rozwiązania audiowizualne i wiele innych, dających się odczuć niedogodności.

 


fot. Adam Zadrzywilski

Wiedzieć trzeba, że podobnie jak cały budynek Collegium Anatomicum, tak i sama jego sala wykładowa są objęte nadzorem konserwatora zabytków. W związku z tym należało zgromadzić odpowiednie środki, które zapewnią przywrócenie świetności sali sprzed 120 lat i dodatkowo przystosują ją do wymogów współczesnej dydaktyki. Na podstawie starych zdjęć, co zaakceptował konserwator zabytków, powstał projekt remontu wnętrza. Dzięki niemu przybierze on wygląd sprzed ponad wieku, choć nie do końca wiernie. Nie będzie bowiem w centralnym miejscu głównego wejścia, przez które sto lat temu na szynach wjeżdżał stół prosektoryjny, znajdzie się tu natomiast nowoczesny ekran audiowizualny. Będzie nowocześnie w starym wnętrzu.
Były kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej, emerytowany dziś prof. dr hab. Zbigniew Rajchel, w połowie lat 50. ubiegłego wieku był studentem Uniwersytetu Wrocławskiego. Bardzo dobrze pamięta ówczesną salę wykładową Collegium Anatomicum, gdzie odbywał zajęcia z anatomii człowieka.
– Tu w budynku anatomii „buszuję” od 1955 roku – mówi prof. Rajchel. – Wtedy jako student, później jako asystent prof. Tadeusza Marciniaka; potem adiunkt i kierownik. Do dziś, jako emerytowany profesor, nadal mam kontakt z tym miejscem. Przed 70 laty część budynku anatomii, w której znajduje się sala wykładowa, wyglądała nieco inaczej. Był nad nią strzelisty, dwuspadowy, pokryty łupkiem dach. Samo wnętrze sali wykładowej było bardzo ciekawe. Duże wrażenie robił niezwykle okazały kasetonowy dębowy strop, z którego zwisały cztery potężne klosze lamp oświetleniowych. Byłem też świadkiem, jak na szynach do sali wykładowej wjeżdżał wózek ze zwłokami. To była klasyka dawnych, średniowiecznych sal anatomicznych.

Cały artykuł jest dostępny w najnowszym numerze Gazety Uczelnianej