Zmarł prof. dr hab. Tomasz Szepietowski

20 marca w wieku 84 lat zmarł prof. Tomasz Szepietowski - były Prodziekan i Dziekan Wydziału Lekarskiego naszej uczelni. W środę o godz. 08.50 rozpocznie się żałobne posiedzenie Senatu poświęcone Profesorowi.

         Profesor zwyczajny dr hab. med. Tomasz Szepietowski  1933 – 2017
      Wspomnienie

20 marca 2017 zmarł  Wielki Lekarz, Chirurg, Internista, Nefrolog, nasz Nauczyciel Profesor Tomasz  Szepietowski.  Pan  Profesor urodził 17.09. 1933 r. w Wilnie. Przed wybuchem II wojny światowej zamieszkiwał w Augustowie. 25 września 1939 r. do miasta wkroczyła Armia  Czerwona i rozpoczęły się prześladowania polskiej inteligencji  przez NKWD. Do łagru został najpierw wywieziony Ojciec Pana Profesora, a następnie w przededniu wybuchu wojny między Niemcami a Związkiem Radzieckim  w czerwcu 1941 r. do zaplombowanego  towarowego wagonu został wsadzony  8-letni wówczas Pan Profesor, wraz Mamą i Bratem bliźniakiem. Straszliwa podróż odbywała się pod ostrzałem bomb, w końcu pociąg zatrzymał się w syberyjskim Kraju Ałtajskim. Odtąd na szkolnych latach Pana  Profesora  mocno odciskał się głód i chłód, walka o przeżycie. Powrót do Polski stal się możliwy dopiero w 1946 r.;

A potem zaczęła się droga medyczna, ukończenie studiów, praca w ówczesnej Klinice Chirurgii przy ul. Poniatowskiego, specjalizacja w tej dziedzinie. W 1964 r. Akademia Medyczna we Wrocławiu otrzymała  ze Związku Radzieckiego pierwszy aparat do dializy pozaustrojowej, tzw. „sztuczną nerkę”. Żeby ją uruchomić potrzebne było wzmocnienie zespołu Kliniki Nefrologii kimś o umiejętnościach zabiegowych. Tym Kimś był Pan Profesor  Szepietowski, przecierający pionierski szlak nefrologii zabiegowej, zwanej dziś interwencyjną. Doprowadził do wykonania pierwszej dializy pozaustrojowej w połowie 1964 r. Było to przedsięwzięcie niezwykle skomplikowane. Krew pobierano z żyły czczej dolnej poprzez cewnik umieszczony  tam operacyjnie z żyły udowej a odprowadzano do żyły łokciowej przez umieszczoną w niej operacyjnie szklaną kaniulę. To był początek dokonań Pana Profesora Tomasza Szepietowskiego w zabiegowej nefrologii, w wytwarzaniu dostępu naczyniowego. Następnie było pierwsze założenie przetoki Quintona-Scribnera, a w kilka miesięcy po ukazaniu się przełomowej publikacji Brescii i wsp. w New England Journal of Medicine wytworzenie jeszcze w tym samym 1966 r. pierwszej w Polsce przetoki tętniczo-żylnej na przedramieniu, która do dzisiaj pozostaje złotym standardem dostępu naczyniowego dla celów hemodializy. 

To dzięki Panu Profesorowi Wrocław jest jedynym miejscem w Polsce, w którym nefrolodzy zajmują się samodzielnie wytwarzaniem przetok tętniczo-żylnych i mogą poszczycić się na tym polu osiągnięciami w skali międzynarodowej. Następnie przyszły dalsze rzeczy pierwsze: pierwsze biopsje nerki jeszcze w latach 60-tych, pierwsze nakłucia tętnicy i żyły udowej metodą Seldingera z użyciem jako prowadnika struny od gitary basowej  i cewnika formowanego nad gazowym palnikiem. Pan  Profesor brał również udział w pierwszym w Polsce udanym przeszczepieniu od żywego dawcy w marcu 1966 r.;

Z  upływem lat nadeszły zasłużone awanse naukowe: stopnie doktora, doktora habilitowanego, tytuł profesora, nowe zadania kliniczne: kierowanie  przez blisko 20-lat nefrologiczną częścią programu przeszczepów nerek.                                                                    

Pełnił Pan Profesor  odpowiedzialne funkcje w Uczelni:  Prodziekana i Dziekana Wydziału Lekarskiego. 

Zasługi Pana Profesora Tomasza Szepietowskiego dostrzegły i doceniły towarzystwa naukowe, nadając Mu godność członka honorowego Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego i Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego. Uznanie dla osiągnięć Pana Profesora wyraziło również Europejskie Towarzystwo Nefrologiczne (ERA/EDTA), upamiętniając Jego działalność w prestiżowym  wydawnictwie: wywiady z pionierami europejskiej nefrologii.   

W sercu Pana Profesora na zawsze pozostały lata syberyjskiej tułaczki i jako lekarz społecznie wspierał w Związku  Sybiraków towarzyszy niedoli.

Był także Pan Profesor wybitnym żeglarzem i mawiano, że gdyby nie zaborcza medycyna, to miałby i w tej dziedzinie światowe osiągnięcia.

My uczniowie i współpracownicy Pana Profesora zawsze będziemy pamiętali, jak wiele dla nas uczynił, na zawsze pozostanie w naszych sercach i umysłach.

Zespół Katedry i Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu