Nadzieja dla chorych na nerwicę natręctw

Psychiatria poszukuje dziś nowych rozwiązań - dlatego tak blisko współpracuje z neurochirurgią. Pierwsze efekty są obiecujące. Prof. Joanna Rymaszewska i dr hab. Paweł Tabakow szukają kolejnych pacjentów, którym mogą wspólnie pomóc.

Nie są w stanie normalnie funkcjonować, w ciągu doby nie ma właściwie godziny, w czasie której nie byliby dręczeni natrętnymi myślami czy zachowaniami - leki i psychoterapia nie zawsze są skuteczne. Osoby obciążone nerwicą natręctw zyskują nowe możliwości - wszystko dzięki współpracy specjalistów z Katedry Psychiatrii UMW i Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.

Lekarze na konferencji

- Możliwości stwarzane przez zespół docenta Pawła Tabakowa postawiły nam duże wzywanie w zespole - przyznaje prof. Joanna Rymaszewska. I dodaje, że warto było je podjąć, bo pierwsze efekty dają dużą nadzieję. W czerwcu przeprowadzono zabieg 30-letniej pacjentki. Dziś lekarze mówią już o dużej poprawie. - Kobieta wychodzi na zakupy, kupiła psa, z którym regularnie spaceruje, zaczęła nawet szukać pracy. Wcześniej było to niemożliw - podkreśla prof. Joanna Rymaszewska. Terapia się nie zakończyła, ale już dotychczasowe efekty skłaniają naukowców do poszukiwania kolejnego kandydata do zabiegu.

Lekarze na konferencji
- Zastosowaliśmy swoisty rozrusznik mózgu - obrazowo wyjaśniał dr hab. Paweł Tabakow. Do rozruszników serca zdążyliśmy się wszyscy przyzwyczaić. Zastosowanie elektrod do stymulacji mózgu jest wciąż nowością w świecie medycznym. Nasi naukowcy przyglądali się metodzie stosowanej na Zachodzie. Przenieśli ją do nas. Dzięki temu nie uszkadzający mózgu zabieg może pomagać i neurologom - przeprowadzono już ponad 50 udanych operacji pomagając pacjentom z chorobą Parkinsona, a od niedawna także psychiatrom.

lekarze na konferencji

- Każdy z nas ma w życiu moment, w którym trudno nam pozbyć się natrętnych myśli czy potrzeby nadmiernej kontroli - siebie i otoczenia - przyznaje dr Jan A. Beszłej z Katedry Psychiatrii UMW. Problem zaczyna się wtedy, gdy te momenty nie ustępują, a my tracimy zdolność normalnego funkcjonowania. - Problemem staje się każda decyzja - nawet ta dotycząca jedzenia czy korzystania z toalety. Wątpliwości uniemożliwiają normalne funkcjonowanie - wyjaśnia dr Beszłej.

Lekarze na konferencji
Fot. Tomasz Walów
Osoby z nerwicą natręctw, którym psychoterapia i leki nie przynoszą ulgi, powinny skonsultować ze swoim lekarzem możliwość poddania się zabiegowi. Specjaliści z Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu prowadzą nabór uczestników do kwalifikacji, którzy spełniają wszystkie następujące kryteria:
- mają potwierdzone przez psychiatrę rozpoznanie nerwicy natręctw, czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego (OCD);
- objawy tego schorzenia trwają u nich od co najmniej pięciu lat;
- pomimo leczenia farmakologicznego i psychoterapii objawy utrzymują się, w znacznym stopniu wpływając na codzienne funkcjonowanie;
- są pełnoletni;
- nie mają współistniejącego innego ciężkiego zaburzenia psychicznego (np. schizofrenii, choroby afektywnej dwubiegunowej, autyzmu lub demencji);
- nie chorują na padaczkę, chorobę Parkinsona, stwardnienie rozsiane ani chorobę nowotworową;
- są w stanie stawiać się na badania kontrolne w Klinice Psychiatrii we Wrocławiu w początkowym okresie po zabiegu co dwa tygodnie, następnie co miesiąc.

Zainteresowani proszeni są o kontakt z Przykliniczną Poradnią Zdrowia Psychicznego, znajdującą się w gmachu Katedry Psychiatrii przy ul. Pasteura 10 we Wrocławiu. Nr telefonu do Poradni – (71) 784 16 10.

Szczegółowe informacje