Centrum Chorób Serca w USK

To nie tylko nowa struktura i wzmocniona kadra specjalistów, ale przede wszystkim nowa filozofia leczenia pacjentów z problemami kardiologicznymi. Centrum Chorób Serca w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym stało się faktem.

Krokiem milowym nazwał rektor prof. Marek Ziętek powstanie jednostki w strukturach Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. - To zamyka pewien ważny etap naszych działań - przyznał prof. Piotr Ponikowski, który spotkanie z dziennikarzami rozpoczął mottem szpitala: "Jesteśmy po to, żeby leczyć, kształcić i rozwijać wiedzę medyczną". - To właśnie będziemy robić w nowej jednostce, bo moim zdaniem będzie ona w pełni realizować model zgodny z koncepcją tak zwanych centrów doskonałości - podkreślał prof. Ponikowski.
Centrum Chorób Serca USK
Kompleksowa opieka na najwyższym poziomie, szybka diagnoza, błyskawiczna interwencja, a jednocześnie jak najkrótszy pobyt w szpitalu – to główne założenia. Kierownik centrum podkreślał, że wprowadzenie jednodniowej diagnostyki kardiologicznej będzie podejściem w Polsce rewolucyjnym, dotychczas w naszym kraju mało popularnym. - Ta część Polski zasługuje na dostęp do światowego poziomu leczenia, a my, z tym zespołem, jesteśmy to w stanie zapewnić - mówił prof. Ponikowski, wielokrotnie podkreślając, że siłą centrum jest jego interdyscyplinarny, współpracujący i wymieniający się doświadczeniami zespół. Współpraca rozumiana jest przez prorektora ds. nauki UMW znacznie szerzej - dotyczyć ma także działań naukowych i tu zdecydowanie przekraczać granice Polski, by móc skorzystać z doświadczeń europejskich i amerykańskich partnerów centrum. Przekraczać ma granice klinik i jednostek szpitalnych, stąd bliskie związki z kierowanym przez prof. Marka Sąsiadka Zakładem Radiologii Ogólnej, Zabiegowej i Neuroradiologii czy Kliniką Anestezjologii i Intensywnej Terapii zarządzanej przez prof. Waldemara Goździka. Wychodzić będzie w założeniu także poza tematykę ściśle medyczną - prof. Piotr Ponikowski myśli o tym, by powołać do życia Hub polskich innowacji. Wszystko po to, by jeszcze skuteczniej aplikować o duże środki na rozwój.

Centrum Chorób Serca USK prof. P.Ponikowski

Zwielokrotnienie możliwości przez współpracę i korzystanie z interdyscyplinarnych doświadczeń podkreślał także prof. Andrzej Mysiak. Szef Kliniki Kardiologii zwracał uwagę, że centrum jest spadkobiercą wieloletnich tradycji uniwersyteckiej kardiologii, ale w nowej formule i przy pewnej gotowości do podejmowania wyzwań daje zespołowi i pacjentom szansę na dostosowanie do światowych standardów.

Centrum Chorób Serca USK prof. A. Mysiak

- Zawsze staramy się jak najlepiej naprawić to, co jest zepsute, nie zawsze oznacza to konieczność wymiany. Często decyzja o wyborze odpowiedniego sposobu leczenia leży gdzieś po środku pomiędzy kardiologią a kardiochirurgią. Wykorzystując nowoczesne techniki - jakich dostarcza nam choćby sala hybrydowa, ale też nasze know-how - jesteśmy w stanie wybrać najlepszą dla pacjenta ścieżkę leczenia - podkreślał prof. Marek Jasiński, kierujący Kliniką Chirurgii Serca.
Centrum Chorób Serca USK prof. Jasiński

Kierownik Zakładu Obrazowania Chorób Serca prof. Wojciech Kosmala podkreślał, że to nowe podejście wymaga ścisłej współpracy ze specjalistami z zakresu tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, co daje szansę na rezygnację z kosztownej i ryzykownej dla pacjenta diagnostyki w rodzaju koronarografii. Współpracujący z centrum prof. Marek Sąsiadek podkreślał, że by móc sprostać stawianym mu przez jednodniową kardiologię wymaganiom, musi wymienić część aparatury. Dodał też, że zmiana oznaczać będzie całkowite przeorganizowanie dotychczasowego działania, stąd już teraz, z wyprzedzeniem rozpoczęto szkolenia zespołu. To konieczne, bo jak podkreślał prof. Piotr Ponikowski, to obrazowanie jest kluczem do sukcesu w kardiologii. I bez tego jednodniowa kardiologia nie ma racji bytu.

Centrum Chorób Serca USK prof. Marek Sąsiadek

- Ten projekt ma szansę postawić nas na równi z światowymi ośrodkami w zakresie leczenia chorób serca. Gorąco go wspieram, bo uważam, że nasi pacjenci zasługują na najlepszą opiekę - podkreślał dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu dr Piotr Pobrotyn. - Oznacza to dla nas ogromną zmianę w zarządzaniu i pozyskiwaniu środków, ale wierzę, że przy tym potencjalne zespołu, jest to możliwe - dodawał.
Centrum Chorób Serca USK prof. Ziętek
- W tego rodzaju projektach bardzo dużo zależy od lidera. 21 lat temu prof. Ponikowski zaproponował mi przejście z doskonale działającej kardiologii na Kamieńskiego do szpitala wojskowego, gdzie ta kardiologia powstawała. Zaufałem mu, zaryzykowałem i nie żałuję. Teraz, zaryzykowałem po raz kolejny - przyznaje prof. Krzysztof Reczuch kierujący Kliniką Chorób Serca. Ten projekt otwiera nowe możliwości mówi i dodaje, że nie przez przypadek Wrocław odwiedzi prof. Mandeep R. Mehra z Harvard Medical School, porównywany przez niego sławą do Ronaldo w kardiologii. Przyjechał na zaproszenie jednego z najczęściej cytowanych naukowców świata, ta rekomendacja umożliwiła właśnie szkolenie w Zurychu dwóm naszym lekarzom, to daje gwarancję, że projekt Centrum Chorób Serca musi się udać - konkludował prof. Krzysztof Reczuch.
Centrum Chorób Serca USK prof. Krzysztof Reczuch
Fot. Tomasz Walów
Na powodzenie projektu czekają tysiące pacjentów. Choroby układu sercowo-naczyniowego są wciąż główną przyczyną zgonów w Polsce. Według prognoz ekspertów, liczba pacjentów z dolegliwościami kardiologicznymi do 2025 r. wzrośnie o około 13 proc.