To był rekordowy bieg

Około 900 zawodników stanęło w tym roku na starcie Biegu Uniwersytetu Medycznego. To najwięcej w historii. Najwięcej było też ekip z wózkami - ponad 20. I najszybciej jak dotąd, bo w 30 minut 24 sekundy zwycięzca pokonał 10 km.

Jedno się nie zmieniło - pogoda i nastroje jak zawsze dopisały. Biuro zawodów czynne było od samego rana. Ogromną wartością Biegu Uniwersytetu Medycznego są wolontariusze, którzy dbają o kwestie organizacyjne.


BUMWRO
Uczestników powitali przedstawiciele organizatorów - dyrektor BUMWRO dr hab. Tomasz Zatoński, prorektor ds. rozwoju uczelni prof. Jacek Szepietowski oraz zastępca dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Bogusław Beck.

Rozgrzewkę poprowadził olimpijczyk i wieloletni przyjaciel naszego biegu - Paweł Rańda, który też po raz pierwszy nie tylko rozgrzał zawodników, ale wspólnie z nimi przebiegł 10 kilomentrów.

Paweł Rańda

W tym roku celem charytatywnym, który przyświecał BUMWRO, była pomoc dla Szymona. O tym, że warto pomagać, przekonywała ze sceny Daria wraz z rodzicami. Na wszczepienie jej implantu zbieraliśmy pieniądze rok temu. Dziewczynka jest już po zabiegu i jej świat zyskał dużo nowych dźwięków.

Szymon po raz kolejny wystartował w biegu wraz z ekipą na wózkach. Ci zawodnicy pojawili się na starcie za sprawą Łukasza Malaczewskiego i jego Fizjotriterapii.


Szymon ma 5 lat. Jest jednym z trojaczków. W drugiej dobie życia doszło u niego do zatrzymania krążenia. Chłopiec walczy z czterokończynowym porażeniem mózgowym, epilepsją, problemami ze wzrokiem i opóźnieniem rozwoju psychoruchowego. Na zewnątrz jest dzieckiem uśmiechniętym, pogodnym, a wewnątrz toczy nieustającą walkę ze swoją chorobą.Stan jego zdrowia może ulec poprawie dzięki podaniu komórek macierzystych do rdzenia kręgowego. Ten zabieg jest szansą dla Szymka, aby wreszcie mógł wspólnie bawić się ze swoimi siostrami. Niestety, jest również bardzo kosztowny. Koszt leczenia to ok. 50 tysięcy złotych. Wszystkie wpłaty z biegów dziecięcych przeznaczone zostaną na ten cel, podobnie jak zbierane w czasie biegu pieniądze i kwoty uzyskane z licytacji. Swoje prace przekazał na ten cel wrocławski artysta Tomasz Sysło. On też wziął udział w naszym biegu.

Do zbiórki dołączyła też kanclerz Uniwersytetu Medycznego. Iwona Janus wylicytowała szczególny numer startowy - 1. Tradycyjnie należy on do JM Rektora, który nie mógł w tym roku wziąć udziału w imprezie. Dzięki przekazaniu numeru na licytację na konto Szymona wpłynęło kolejne 500 złotych.

Tegoroczna edycja była najliczniejszą w historii BUMWRO.


Kibice nie musieli długo czekać, pierwszy zawodnik - Arkadiusz Gardzielewski - na mecie pojawił się 30 minut i 24 sekundy po przekroczeniu linii startu. To rekord szybkości na Biegu Uniwersytetu Medycznego.

Najszybszy ze studentów naszej uczelni był Dariusz Boratyński.

 W czasie imprezy cały czas funkcjonowało miasteczko biegowe.




Po zakończeniu rywalizacji dorosłych na starcie stanęli najmłodsi biegacze.


Potem przyszedł czas na liczne dekoracje najlepszych zawodniczek i zawodników w poszczególnych kategoriach.
Fot. Tomasz Walów



 
Galeria zdjęć Tomasz Walów
Galeria zdjęć Adama Zadrzywilskiego