Pierwsza taka operacja na świecie

Pacjentowi przeszczepiono dłoń, której nigdy nie miał. Nikt na świecie jeszcze takiej operacji nie przeprowadzał, udało się to     w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej.
 

Trzydziestodwuletni pacjent urodził się z wadą wrodzoną, bez lewej dłoni. Zgłosił się do szpitala przy ul. Borowskiej marząc o tym, by mieć sprawne obie ręce. Do tej pory przeszczepiono na świecie 120 kończyn górnych, jednak nigdy osobie, która wcześniej jej nie miała.

- W przypadku osoby z wadą wrodzoną mamy do czynienia z całkowicie inną strukturą anatomiczną, naczynia krwionośne, nerwy, mięśnie i ścięgna dawcy są znacznie większe niż biorcy – ich połączenie sprawia dużą trudność – mówił       dr Adam Domanasiewicz.

Cały zabieg trwał 13 godzin. W sumie nad powodzeniem całej operacji czuwało kilkanaście osób – chirurgów, anestezjologów, instrumentariuszek i pielęgniarek anestezjologicznych. Pracowano w  dwóch zespołach  – jeden pod kierownictwem prof. Jerzego Goska przygotowywał biorcę do przeszczepu, drugi zespół na czele z dr. Domanasiewiczem i dr. Stępniewskim odpowiadał za amputant do przyłączenia. - To nie był eksperyment. Do operacji solidnie się przygotowaliśmy. Opracowaliśmy kilka planów działania i dlatego nic nas nie mogło zaskoczyć – podkreślał dr Adam Domanasiewicz.

Pacjent poruszał palcami tuż po rozintubowaniu, na razie jednak dłoni nie czuje – nie odbiera ona impulsów. Mózg pacjenta musi się nauczyć jej obsługi, tworząc odpowiednią reprezentację korową. Przez kolejne dni nerwy biorcy będą wrastać w nerwy dawcy. Pacjent przebywa jeszcze na oddziale, po jego opuszczeniu będzie czekała go blisko roczna rehabilitacja, zostanie on także objęty stałą kontrolą specjalistów.

Dzięki decyzji jednego człowieka i przychylności jego rodziny, możliwe będzie nie tylko spełnienie marzenia pacjenta o posiadaniu dwóch rąk, ale też uratowanie życia innym ludziom – od dawcy pobrano również nerki, wątrobę       i serce. Cały zespół lekarzy dziękował za ten dar życia rodzinie dawcy.

- Transplantologia to strategiczny obszar działalności szpitala, takie sukcesy tylko utwierdzają nas w tym, że jest to właściwie obrany kierunek rozwoju. Postawienie na operacje z zakresu medycyny eksperymentalnej nie zbliża nas do świata, ale sprawia, że to świat może do nas przyjechać i brać przykład – mówił dyrektor szpitala, dr Piotr Pobrotyn.


(fot. Adam Zadrzywilski)

Galeria zdjęć